Siedlisko

Mieszkamy w dużym drewnianym domu na polanie wśród lasów, łąk, urokliwych bagien i torfowisk, w wiosce o wdzięcznej nazwie Kłajpedka, na samej granicy otuliny Suwalskiego Parku Krajobrazowego i granicy otuliny Parku Krajobrazowego Puszczy Rominckiej. W latach przedwojennych w miejscu gdzie wybudowaliśmy dom było siedlisko, a w okolicy cała wioska licząca ok.30 gospodarstw.

Burze dziejowe sprawiły, że dzisiaj są to tereny puste i dzikie z pięknymi uroczyskami objętymi ochroną, będące domem licznej dzikiej zwierzyny: łosi, jeleni, saren, dzików, jenotów, zajęcy i niezliczonej liczby ptaków. Do najbliższych sąsiadów mamy ok.1 kilometra.

Cisza, spokój i wytchnienie gwarantowane!

 

Dlaczego Klangor?

Nieprawdopodobny i nie dający się chyba z niczym innym porównać okrzyk, jaki wydają żurawie to właśnie KLANGOR.

Żurawie towarzyszą nam od przedwiośnia aż do późnej jesieni. Przylatują, kiedy na okolicznych łąkach zalega jeszcze sporo śniegu i swoim nawoływaniem oznajmiają nadejście wiosny. Na miejsce lęgowisk upodobały sobie sąsiadujące z naszym siedliskiem torfowiska i zagajniki. Mimo, że są bardzo ostrożne, to uważny obserwator może z powodzeniem podglądać te piękne i majestatyczne ptaki jak żerują po łąkach i polach, krążą w pobliżu swoich gniazd, latem wędrują wśród zielonych pól ze swoimi maluchami koloru...pomarańczowo-żółtego. Myślimy, że powoli przyzwyczajają się do naszej obecności, często można obserwować je z niewielkiej odległości. Wiemy, że nas widzą i również z zaciekawieniem nam się przyglądają, ale nie odlatują. Jesienią zbierają się w duże grupy, ich głosy niosą się donośnym echem po całej okolicy.

Pewnego dnia zapada cisza... odleciały. Martwimy się jak zniosą daleką podróż i czekamy niecierpliwie do wiosny.

Nasze siedlisko wspólnie z przyjaciółmi nazwaliśmy KLANGOR!

 

Posłuchaj...